Oszustwa finansowe przybierają na sile, a przestępcy coraz częściej podszywają się pod doradców inwestycyjnych, wykorzystując zaufanie ofiar i obietnice szybkiego zysku. W ostatnim czasie kolejna mieszkanka Jeleniej Góry padła ofiarą takiego oszustwa.
25 maja do Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze zgłosiła się kobieta, która poinformowała o utracie blisko 40 tysięcy złotych w wyniku rzekomej inwestycji internetowej.
Z relacji pokrzywdzonej wynika, że w połowie kwietnia natrafiła w Internecie na reklamę inwestycji finansowych z wizerunkiem znanej osoby publicznej. Po wypełnieniu formularza kontaktowego, skontaktował się z nią mężczyzna, który przedstawił się jako doradca inwestycyjny.
Zalecił jej zainstalowanie aplikacji do zdalnej obsługi urządzenia oraz wykonywanie przelewów, które miały umożliwić rozpoczęcie inwestycji. Początkowo kobieta wpłaciła kilka setek złotych, a następnie, skuszona wizją szybkiego zysku, dokonywała kolejnych przelewów na wskazane rachunki. W pewnym momencie została poinformowana o rzekomych problemach z kontem inwestycyjnym, co skłoniło ją do przelania jeszcze większej kwoty w celu „odblokowania środków”. Dopiero po tym, jak zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, powiadomiła policję.
Policjanci apelują o ostrożność i przypominają o kilku zasadach bezpieczeństwa:
🔹 Nie ufaj reklamom obiecującym szybki i wysoki zysk bez ryzyka.
🔹 Nie instaluj aplikacji do zdalnej obsługi pulpitu na polecenie obcych osób.
🔹 Nigdy nie przekazuj danych do logowania do bankowości internetowej ani kodów BLIK.
🔹 Zachowaj szczególną ostrożność wobec osób podających się za maklerów, doradców finansowych czy pracowników banku.
🔹 Zanim zainwestujesz pieniądze, sprawdź wiarygodność firmy oraz skonsultuj się z bliskimi lub swoim bankiem.
Warto pamiętać, że oszuści wykorzystują emocje oraz pośpiech. Chwila ostrożności może uchronić przed utratą oszczędności życia.

